Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

Czyli ustalanie granic nieruchomości oraz zakres odpowiedzialności wspólnoty i właścicieli lokali.
Wiadomość
Autor
alf900
.
.
Posty: 120
Rejestracja: 03-03-2008, 14:00

Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

#1 Post autor: alf900 » 02-06-2020, 13:38

Gabinet kosmetyczny nie może rozpocząć działalności, ponieważ właściciel mieszkania obok zamknął zawór, który znajduje się w jego mieszkaniu.

Remont gabinetu połączony z instalacją ogrzewania na gaz - wszystko zgodnie z projektem i uzgodnieniami - został zakończony przed 2 miesiącami.
Wtedy to, zapewne niezrównoważony psychcznie sąsiad zamknął zawór.

Nie reaguje na pisma od zarządcy, unika wszelkiego kontaktu.
Gazownia nie widzi elementu zagrożenia i odmawia wejścia do mieszkania z policją.

Co radzicie?

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

piotrusb
.
.
Posty: 5021
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Re: Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

#2 Post autor: piotrusb » 03-06-2020, 11:16

Ten właściciel ma w swoim lokalu zawór dostępu gazu do innego lokalu? Czy instalacja ogrzewania gazowego w gabinecie kosmetycznym została podłączona do instalacji gazowej sąsiedniego lokalu, a nie do instalacji części wspólnej? Jeśli tak, to czy była na to zgoda właściciela tego lokalu?
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

alf900
.
.
Posty: 120
Rejestracja: 03-03-2008, 14:00

Re: Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

#3 Post autor: alf900 » 03-06-2020, 11:32

Rura z gabinetu jest przeprowadzona do głównej instalacji przez mieszkanie sąsiada.
Dodatkowo na tym odcinku zamontowano zawór - nie wiem dlaczego.
Zrobiono to przed wielu laty.

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

piotrusb
.
.
Posty: 5021
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Re: Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

#4 Post autor: piotrusb » 03-06-2020, 11:58

Docelowym rozwiązaniem powinno być przeniesienie tego zaworu do części wspólnej, bo takie historie mogą się powtarzać.

Zaś w tej bieżącej sytuacji problem nie jest łatwy do rowiązania, bo co prawda można się tu powołać na art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, zgodnie z którym: „Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do lokalu, ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia budynku, jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje”, jeśli jednak właściciel będzie uparty, to do udostępnienia lokalu może go zmusić jedynie sąd i egzekucja jego wyroku, a to może potrwać w najlepszym razie wiele miesięcy. Ani Policja, ani gazownia tu nie pomoże, bo wobec braku zagrożenia nie mają oni prawa siłowego wejścia do lokalu.

W pierwszej kolejności należałoby zatem wystosować do właściciela pismo z żądaniem udostępnienia lokalu w określonym terminie z podaniem postawy prawnej i pod groźbą zwrócenia się do sądu w razie odmowy. W przypadku nieskuteczności takiego wezwania wspólnota winna skierować do sądu pozew o nakazanie udostępnienia lokalu. Sąd na podstawie art. 1050 § 1 kodeksu postępowania cywilnego wyznacza wówczas właścicielowi lokalu termin do wykonania z zagrożeniem grzywną. Po bezskutecznym upływie terminu, sąd na wniosek wspólnoty nałoży na dłużnika grzywnę i jednocześnie wyznaczy nowy termin do wykonania czynności, z zagrożeniem surowszą grzywną (art. 1050 § 3 kpc). Dodatkowo, zgodnie z art. 1050(1) § 1 kpc sąd, na wniosek wierzyciela (wspólnoty), może zamiast zagrożenia grzywną, zagrozić dłużnikowi (właścicielowi lokalu) nakazaniem zapłaty na rzecz wierzyciela określonej sumy pieniężnej za każdy dzień zwłoki w wykonaniu czynności, niezależnie od roszczeń przysługujących wierzycielowi na zasadach ogólnych. W jednym postanowieniu sąd może wymierzyć grzywnę nie wyższą niż dziesięć tysięcy złotych, chyba że dwukrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne (art. 1052 kpc), a wymierzając grzywnę sąd jednocześnie orzeka o jej zamianie na areszt (do 6 miesięcy), w przypadku, gdyby nie została zapłacona (art. 1053 § 1 kpc).
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

alf900
.
.
Posty: 120
Rejestracja: 03-03-2008, 14:00

Re: Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

#5 Post autor: alf900 » 03-06-2020, 12:49

Bardzo Tobie dziękuję za jak zawsze wyczerpującą informację.

Sąsiad uchodzi w otoczeniu za osobę niezrównoważoną psychicznie.
Ma on możliwość manipulacji, zabawy z zaworem - poprzez jego dowolne otwieranie i zamykanie.

Czy nie stwarza to zagrożenia?

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

piotrusb
.
.
Posty: 5021
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Re: Właściciel nie wpuszcza pracowników gazowni.

#6 Post autor: piotrusb » 03-06-2020, 15:09

Może stwarzać, ale tylko hipotetycznie. To za mało, żeby Policja, czy gazowania interweniowały. Siłowe wejście do lokalu jest możliwe tylko w przypadku realnego i bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. A to, że ktoś "uchodzi za niezrównoważonego", to też tylko subiektywna opinia.
Poza tym nawet jeśli sąsiad kogoś wpuści i ten ktoś otworzy zawór, a 5 minut później sąsiad zamknie zawór? Tak można się bawić dokońca świata.
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Nieruchomość wspólna”