Interes prawny w powództwie o ustalenie nieistnienia uchwały

Orzecznictwo sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.
Wiadomość
Autor
piotrusb
.
.
Posty: 4492
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Interes prawny w powództwie o ustalenie nieistnienia uchwały

#1 Post autor: piotrusb » 04-06-2018, 15:44

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28 grudnia 2017 r., sygn. akt I ACa 659/17.
Odnosząc się do apelacji, w pierwszej kolejności rozważyć należy zarzuty dotyczące kwestii istnienia interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieistnienia uchwał. W oparciu o twierdzenie dotyczące nieistnienia uchwał bowiem powódka formułowała główne (zasadnicze) żądania pozwu.
Żądanie ustalenia nieistnienia uchwały odwołuje się do konstrukcji prawnej tzw. „uchwał nieistniejących” W nauce i judykaturze przyjęto, że tego rodzaju konstrukcja może być wykorzystywana w celu podważenia w toku postępowania sądowego obowiązywania aktów, które w istocie tworzą jedynie pozór podjęcia uchwały organu kolektywnego (np. organu osoby prawnej). Na tle kodeksu spółek handlowych wyróżnia się (jako przykłady tzw. uchwał nieistniejących) sytuacje, w których rzekoma uchwała powzięta miałaby być przez osoby niebędące w ogóle wspólnikami, czy też przypadki, gdy akt swobodnego głosowania został zakłócony przez zastosowanie wobec wspólników przymusu fizycznego, głosowanie nie zmierzało w ogóle do podjęcia uchwały, lub treść głosowanej uchwały jest niezrozumiały nie można jej sensu ustalić na podstawie wykładni. Wreszcie za nieistniejące uznaje się uchwały które miałyby podjęte na zgromadzeniu zwołanym bez zachowania wymaganej procedury (poza wyjątkami przewidzianymi w ustawie), oraz jeśli zaprotokołowano uchwałę bez głosowania, wyniki glosowania zostały sfałszowane, czy też podjęto uchwałę bez niezbędnego dla jej podjęcia kworum lub głosowano (bez upoważnienia ustawowego) w sprawie nieumieszczonej w porządku obrad.
Zatem „uchwała nieistniejąca” to sytuacja, gdy wskutek naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa nie można stwierdzić by doszło do ukonstytuowania organu (forum) podejmującego uchwałę (np. wskutek zaniechania należytego zwołania zebrania), względnie - by doszło w ogóle do aktu głosowania lub też - by wynik głosowania mógł zostać uznany za wiążący. Jedynie w takiej sytuacji powoływać się można na nieistnienie uchwały, czy to w ramach zarzutu (w toczącym się postępowaniu – por. postanowienie SN z dnia 25 sierpnia 2016 V CSK 694/15) czy też w powództwie (czy to jako przesłanka prejudycjalna żądania czy też jako przedmiot powództwa o ustalenie).

Odnosząc te wywody do uchwał właścicieli lokali tworzących wspólnotę w rozumieniu art. 7 o.w.l. stwierdzić należy, że jedynie takie naruszenie prawa, które podważać będzie w przedstawionym wyżej rozumieniu) fakt podjęcia inkryminowanej uchwały przez właścicieli może uzasadniać tezę o nieistnieniu uchwały. Zarazem poglądy wyrażane odnośnie uchwał organów osób prawnych muszą być oceniane przez pryzmat specyfiki wspólnoty mieszkaniowej jako struktury mniej rygorystycznie organizowanej i regulowanej prawnie i pozostawiającej ogółowi właścicieli znacznie większy margines swobody jeśli chodzi o zwoływanie zebrania oraz tryb podejmowania uchwał na zebraniu ogółu właścicieli czy też w drodze indywidualnego zbierania głosów (lub poprzez połączenie obu tych trybów). Zatem dla wykazania nieistnienia uchwały ogółu właścicieli wspólnoty należy przedstawić takie okoliczności, które będą wskazywały na to, że akt funkcjonujący w obrocie jako uchwała nie może być uznany za uchwałę podjętą przez ogół właścicieli. Uwypuklić w tym miejscu należy, że w ocenie Sądu odwoławczego orzekającego w niniejszej sprawie, co do zasady jedynie nieistnienie uchwały w podanym wyżej znaczeniu może być przedmiotem powództwa wnoszonego przez właściciela lokalu poza reżimem określonym normą art. 25 u.w.l. W przypadku gdy akt zebrania będzie mógł zostać zakwalifikowany jako uchwała („istniejąca”) właściciel może kwestionować jego zgodność z prawem wnosząc pozew na podstawie tej właśnie normy. Zgodnie z tym przepisem właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.

Ustawa zatem w powołanej normie obejmuje zakresem prawo do zaskarżenia na jej podstawie także uchwały niezgodnej z prawem. Prawo właściciela do zaskarżenia uchwały jest jednak ograniczone terminem wynikającym z art. 25 ust 2 u.w.l. Termin ten jest terminem zawitym prawa materialnego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2016 r. IV CSK 107/16). Po jego upływie prawo do wniesienia powództwa wygasa uprawnienie właściciela do żądania uchylenia uchwały także ze względu na jej niezgodność z obowiązującym prawem. Skoro więc prawo właściciela do żądania uchylenia uchwały jest ograniczone (terminem zawitym) to żądanie uchylenia uchwały zgłoszone po jego upływie (co do zasady – por. wywody cytowanego wyżej wyroku SN IV CSK 107/16) nie może być uwzględnione. Przyjęcie, że mimo wygaśnięcia prawa do zaskarżenia uchwały na podstawie art. 25 u.w.l. właściciel miałby prawo do żądania ustalenia nieważności uchwały na podstawie art. 189 k.p.c. w istocie czyniłoby bezprzedmiotową regulację art. 25 ust 1 i 2 ustawy ograniczającą prawa właściciela do żądania sądowego uchylenia uchwał. Zatem w istocie dochodziłoby do obejścia normy art. 25 u.w.l.
Do tych samych wniosków prowadzi wykładnia przedstawiona w uzasadnieniu powoływanej w apelacji uchwały SN z dnia 9 lutego 2005 III CZP 81/2004. Dokonując interpretacji normy art. 42 Prawa spółdzielczego w brzmieniu obowiązującym przed 22 lipca 2005 Sąd Najwyższy wprost wskazał, że powództwo o ustalenie nieważności uchwały przysługiwać może tym podmiotom, które nie są związane terminami określonymi w art. 43 §3 ustawy (w ówczesnym brzmieniu).
Skoro zaś prejudycjalną dla orzekania o nieważności uchwały jest kwestia posiadania legitymacji czynnej do jej zaskarżenia, to dopiero po przesądzeniu kwestii istnienia prawa do żądania wydania postulowanego rozstrzygnięcia przystąpić można do oceny argumentacji dotyczącej nieważności uchwały. Jeśli zaś, jak wskazano prawo takie po stronie właściciela wygasa z upływem terminu określonego norma ar.t 25 u.w.l. to żądanie z tej przyczyny podlega oddaleniu bez oceny merytorycznej zasadności twierdzenie co do sprzeczności uchwały z bezwzględnie obowiązującą normą prawną.

Nie oznacza to, że wykluczona jest podnoszenie w innym procesie (dotyczącym np. żądania zapłaty należności z tytułu kosztów zarządu) zarzutu czy też formułowanie żądania przesądzenia kwestii prejudycjalnej w oparciu o twierdzenie o nieważności uchwały jako sprzecznej z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Na taką zaś dopuszczalność wskazuje cytowana w apelacji uchwała SN z dnia 9 lutego 2005. Tego też dotyczy wywód SN poświęcony obwiązkom dokonania przez sąd z urzędu materialnoprawnej oceny uchwały. Obowiązki te jednak nie aktualizują się wówczas gdy w procesie o ustalenie Sąd przesądzi brak interesu prawnego lub w procesie o uchylenie uchwały stwierdzi upływ terminu do jej zaskarżenia.

Dla potrzeb niniejszej sprawy stwierdzić więc w konsekwencji należy, że poza regulacją art. 25 u.w.l. właściciel może na podstawie art. 189 k.p.c. czynić przedmiotem procesu żądanie ustalenia nieistnienia uchwały (w podanym wyżej znaczeniu). Innymi słowy jedynie takie naruszenia prawa które świadczyć będą o niepodjęciu uchwały mimo istnienia pozorów takiego aktu mogą stanowić podstawę powództwa o ustalenie. Inne (niż uzasadniające tezę o nieistnieniu uchwały) sprzeczności uchwały z prawem nie mogą służyć uzasadnieniu takiego żądania a prawo właściciela do żądania stwierdzenia nieważności uchwały wygasa z upływem terminu określonego w art. 25 u.w.l. Z tej przyczyny bez znaczenia dla rozstrzygnięcia pozostają te wywody apelacji (oraz uzasadnienia zaskarżonego wyroku) które dotyczą rozróżnienia znaczenia dla możliwości żądania ustalenia nieważności uchwały rażącego naruszenia prawa materialnego. W tym też kontekście za bezzasadne należy uznać te wywody apelacji które uzasadniać mają wywody oparte o zarzut naruszenia art. 22 u.w.l. przez kwestionowane uchwały.

Odnosząc się natomiast do kwestii żądania ustalenia nieistnienia uchwał i wiązanych z oddaleniem tego żądania zarzutów naruszenia art. 189 k.p.c i 58 k.c. stwierdzić należy w pierwszej kolejności że zasadniczą przesłanką uzasadniającą prawo do żądania ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia praw lub stosunku prawnego jest posiadanie interesu prawnego. Zgodnie przyjmuje się obecnie w nauce i orzecznictwie, że norma art. 189 k.p.c. kreuje formę ochrony prawnej praw podmiotowych nie wynikającą z przepisów prawa materialnego. Jako taka, norma ta posiada charakter materialnoprawny - przyznaje prawo do żądania szczególnej ochrony prawnej. Interes prawny w rozumieniu tego przepisu jest więc pojmowany jako przesłanka materialnoprawna powództwa o ustalenie – por. np. T Ereciński [red.], Komentarz do kodeksu postępowania cywilnego, Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze, tom I Warszawa 2004, s 402 – 403 i tam cytowane orzecznictwo).
Powód zatem ma procesowoprawny obowiązek przytoczenia (a następnie materialnoprawny obowiązek udowodnienia) okoliczności faktycznych uzasadniających istnienie po jego stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia (prawa do żądania ochrony przez uzyskanie wyroku ustalającego). Interes prawny postrzega się więc z jednej strony jako przesłankę, która musi istnieć obiektywnie. Z drugiej zaś strony istnienie interesu prawnego jest (jak wskazano wyżej) przesłanką warunkującą dopiero możliwość dalszego badania w procesie twierdzeń stron co do istnienia lub nieistnienia ustalanego prawa lub stosunku prawnego. Innymi słowy w przypadku stwierdzenia przez Sąd braku interesu prawnego w żądaniu ustalenia istnienia (lub nieistnienia) prawa lub stosunku prawnego, powództwo musi ulec oddaleniu bez oceny zasadności twierdzeń stron procesu co do istnienia prawa objętego żądaniami pozwu. W orzecznictwie wskazywano wielokrotnie, że interes prawny istnieje wówczas, jeżeli sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości (por. np. wyrok SA w Poznaniu z dnia 5 kwietnia 2007 r., III AUa 1518/05; wyrok SA w Białymstoku z dnia 7 lutego 2014 r., I ACa 408/13). W orzecznictwie Sądu Najwyższego akcentuje się też, że powód ma interes prawny w żądaniu ustalenia, jeżeli powództwo o ustalenie istnienia prawa jest jedynym możliwym środkiem jego ochrony (wyrok z dnia 9 lutego 2012 r., III CSK 181/11). Interes prawny istnieje zatem tylko wtedy, gdy powód może uczynić zadość potrzebie ochrony swej sfery prawnej przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Wyjaśniono też w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego, że interes prawny nie istnieje wówczas, gdy już jest możliwe wytoczenie powództwa o świadczenie, chyba że ze spornego stosunku prawnego wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie w drodze powództwa o świadczenie nie jest możliwe lub nie jest jeszcze aktualne (wyrok SN z dnia 30 października 1990 r., I CR 649/90). Zauważa się jednocześnie, że mimo istnienia prawa do żądania spełnienia świadczenia (wytoczenia powództwa o świadczenie) lub możliwości skorzystania z innego środka ochrony prawnej (np. powództwa o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego) interes prawny nie będzie wykluczony w sytuacji, gdy wyrok uwzględniający takie żądanie nie da pełnej ochrony prawnej dłużnikowi (por. np. wywody zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2015 roku III CSK 226/14).
Zatem zarówno w nauce jak i w orzecznictwie akcentuje się konieczność wykazania obiektywnej w świetle przepisów prawa (wywołanej rzeczywistym narażeniem lub zagrożeniem sfery prawnej powoda) potrzeby uzyskania wyroku ustalającego o określonej treści (por. np. H. Dolecki (red.), T. Wiśniewski (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1-36, wyd. LEX 2013, komentarz do art. 189 k.p.c.).
W tym kontekście dostrzega się też, że powód nie będzie posiadał interesu prawnego w rozumieniu powołanego przepisu wówczas, gdy ustawa przewiduje odrębne powództwa, których treścią jest ustalenie istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa (np. powództwo o usunięcie niezgodności z art. 10 u.k.w.h. – por. np. P. Telenga, Komentarz aktualizowany do ustawy z dnia 17 listopada 1964 Kodeks postępowania cywilnego, opubl. LEX/el. 2015 komentarz do art. 189 k.p.c. teza 4.).

W niniejszej sprawie strona powodowa nie przedstawiła żadnych istotnych okoliczności uzasadniających tezę o posiadaniu interesu prawnego w domaganiu się ustalenia nieistnienia uchwał objętych zaskarżeniem. Z materiału procesowego wynika, że uchwały te dotyczą wysokości kosztów zarządu nieruchomością wspólną. Między wspólnotą a powodami toczyły się (zostały prawomocnie zakończone) procesy o zapłatę zaległych należności na podstawie tych uchwał. W chwili zamknięcia rozprawy przed sądem I instancji jeden proces był w toku. W tych właśnie procesach jako kwestię prejudycjalną sądy badać powinny podjęcie uchwał ustalających wysokość tychże kosztów. Zatem w tych procesach kwestia nieistnienia uchwał powinna i mogła być (ewentualnie) badana (na zarzut pozwanych właścicieli). Prawomocne przesądzenie tej kwestii w innych procesach negatywnie dla skarżącej (lub zaniechanie podniesienia w tamtych procesach zarzutu nieistnienia uchwał) wiąże strony tamtych procesów. W tym kontekście interes prawny skarżącej w niniejszej sprawie nie może być więc zwłaszcza uzasadniany dążeniem do uchylenia się od obowiązku zapłaty należności stwierdzonych wyrokami w innych sprawach o zapłatę (wzruszenia zapadłych w innych sprawach wyroków ustalających zobowiązania powódki zgodnie z treścią kwestionowanych uchwał).
W obecnym procesie nie przedstawia skarżąca żadnych innych okoliczności które mogłyby uzasadniając istnienie w jej sferze prawnej potrzeby wydania wyroku ustalającego nieistnienie trzech objętych apelacją uchwał. Niewątpliwie uchwały te posiadają znaczenie wyłącznie w sferze majątkowej (określają wysokość kosztów obciążających właścicieli lokali z tytułu zarządu nieruchomością wspólną). W szczególności nie wskazuje skarżąca żadnego uzasadnienia dla wyrażanego w apelacji poglądu, że interes prawny uzasadniony jest dążeniem do całkowitego usunięcia „stanu niepewności i naruszeń” Usunięciu tego stanu służą bowiem opisane wyżej procesy o świadczenie między wspólnotą i powodami.
Dodać należy, że wyrok ustalający wydany na podstawie art. 189 k.p.c zgodnie z art. 365 k.p.c. i 366 k.p.c nie wywiera skutku wiążącego dla podmiotów, które nie były stornami procesu. Zatem skutki wyroku w sferze materialnoprawnej występowałyby wyłącznie w ramach stosunków między powodami i Wspólnotą. Nie wywoła natomiast skutków prejudycjalnych w sferze między wspólnotą a innymi właścicielami (innymi osobami) oraz między właścicielami. (…)

Nie można zatem wywodzić istnienia interesu prawnego w dążeniu jedynie do uporządkowania treści relacji między wspólnotą a powodami. W zakresie objętym uchwałami bowiem takie porządkujące znaczenie przypisać należy wyrokom w procesach o zapłatę należności. Skoro zaś okoliczności świadczące o istnieniu interesu prawnego uzasadniają przesłankę materialnoprawną, to ciężar i udowodnienia (art. 6 k.c.) a zarazem ciężar powołania w procesie (art. 6 §2 k.p.c i 232 k.p.c.) spoczywał na powodach. Brak przedstawienia takich istotnych prawnie okoliczności w toku postepowania powoduje, że zarzut naruszenia art. 189 k.p.c uznać należy za chybiony.

Te same konkluzje dotyczą interesu prawnego w żądaniu stwierdzenia nieważności formułowanym jako ewentualne. Zatem bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 §1 k.c. Już z tej przyczyny (wobec prejudycjalnego bez znaczenia dla rozstrzygnięcia jawią się pozostałe zarzuty dotyczące sposobu zwoływania zebrania istnienia i skuteczności pełnomocnictw uzyskania większości głosów oraz „braków formalnych” uchwały czy też sprzeczności z art. 12 ust 2 u.w.l .
Tym niemniej dla wyczerpania kwestii poruszanych w apelacji należy stwierdzić, że nie udowodniono też przesłanek mających uzasadniać tezę o nieistnieniu uchwał nr (...) i (...). Powodowie wywodzą swoje racje wywodzą z faktu niewykazania istnienia pełnomocnictw do udziału w glosowaniu w imieniu części właścicieli lokali. Pomijają powodowie jednak to, że ciężar dowodu okoliczności przytaczanych przez nich dla uzasadnienia tezy o nieistnieniu uchwały spoczywał n a nich zgodnie z ogólną regułą art. 6 k.c. Zatem twierdząc, że osoby głosujące na zebraniu właścicieli w imieniu poszczególnych osób nie były umocowane do wykonywania prawa głosu, należało nie tylko powołać się na brak pełnomocnictwa ale też fakt ten wykazać (np. poprzez powołanie jako świadków osoby występujące w charakterze pełnomocników lub ich mocodawców). Brak inicjatywy dowodowej w tym zakresie nie może by zastępowany oczekiwaniem, że wspólnota wykaże istnienie pełnomocnictw.
Nie wykazano zwłaszcza, by którykolwiek z właścicieli (poza powodami) kwestionował prawidłowość głosowania a zwłaszcza - by którakolwiek z osób reprezentowanych na zabraniu przez inne osoby kwestionowała kompetencję tych osób do wykonywania (per procura) prawa głosu.(…)

Ocena dowodów i uznanie ich wiarygodności oraz mocy dowodowej odbywa się na podstawie kompetencji określonych w art. 233 k.p.c. Na podstawie tej oceny Sąd uznaje określone fakty za udowodnione (czyni je podstawą rozstrzygnięcia) lub uznając za niewykazane pomija przy rozstrzyganiu.
W myśl wskazanego przepisu sąd w ramach kompetencji jurysdykcyjnych posiada ustawową swobodę w ocenie wiarygodności i mocy dowodów według własnego przekonania, powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Jeżeli więc z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i będzie uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne.
Wielokrotnie wskazywano już w judykaturze i nauce prawa, że dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez skarżącego odmiennej oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). Skuteczny zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów musi prowadzić do podważenia podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 kwietnia 2004 r. IV CK 274/03). Konieczne jest przy tym wskazanie przez skarżącego konkretnych przyczyn dyskwalifikujących wywody sądu I instancji w tym zakresie. W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd analizując materiał dowodowy, uznając brak wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów lub niesłusznie im ją przyznając (por. wywody Sądu Najwyższego m.in. w orzeczeniach z dnia 23 stycznia 2001 roku, IV CKN 970/00; z dnia 12 kwietnia 2001 roku, II CKN 588/99; z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99). Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Spójność ta będzie więc naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez Sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów.(…)

Nie wykazano też by znaczenie dla ustalenia nieistnienia uchwał mogła mieć jakiekolwiek znaczenie forma komunikowania się między wspólnotą i współwłaścicielami. Przypomnieć należy, że w rzecznictwie wielokrotnie wskazywano, iż zarzuty formalne, dotyczące sposobu zwołania zebrania ogółu właścicieli wspólnoty mogą stanowić podstawę powództwa o uchylenie uchwały jedynie wówczas gdy wykazane zostanie, że miały one znaczenie dla podjęcia uchwały (por. np. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 sierpnia 2016 r. I ACa 157/16). Tym bardziej więc w przypadku żądania ustalenia nieistnienia uchwały wykazać należy, że uchybienia dotyczące sposobu zawiadamiania o zebraniu były na tyle istotne w skutkach (wpływały na przebieg obrad i proces głosowania) , że w ich efekcie nie można uznać, by doszło do podjęcia uchwały.
Jak wynika z materiału procesowego forma elektroniczna (w tym korzystanie ze specjalnego portalu dostępnego dla właścicieli lokali) była ogólnie przyjętą przez właścicieli w dłuższym okresie działania wspólnoty i nie formułowano zarzutów dotyczących nieuzyskiwania informacji w tej formie (trudności komunikacyjnych czy też braku dostępu do informacji). W istocie forma ta miała przyspieszyć i ułatwić kontakty między właścicielami (przez wyeliminowanie obrotu pocztowego) i uzyskanie pewności dostępu do niezbędnych informacji.
Wspólnota posługiwała się więc specjalnym portalem dla swoich członków a strona powodowa nie kwestionowała tego, że posiadała dostęp do portalu i z niego regularnie korzystała, porozumiewając się między innymi za jego pośrednictwem z innymi członkami wspólnoty. W apelacji zresztą powódka to przyznaje twierdząc jedynie, ze ten sposób komunikacji nie wpływał na jej „sytuację prawną”). Nie kwestionuje więc storna, że wiedziała o zebraniach.
Jak wskazano wyżej należało zatem wykazać, że brak odrębnego zawiadomienia pisemnego miał znaczenie dla przebiegu zebrań, czego w apelacji nie uczyniono.
Dodać też należy, że w judykaturze wyraża się pogląd, iż u.w.l. nie uzależnia zdolności zebrania właścicieli lokali do powzięcia uchwał od jego należytego zwołania. Decydujące znaczenie ma tu treść woli wyrażonej przez członków wspólnoty w podjętej uchwale, a nie kwestie proceduralne (wyrok SA w Białymstoku . dnia 9 marca 2016 r. I ACa 989/15)
W przypadku obu uchwał za ich podjęciem głosowała większość bezwzględna właścicieli. Nie przedstawiono żadnych innych argumentów pozwalających na uznanie, ze zaniechanie zawiadomienia w formie pisemnej o zebraniach miało jakiekolwiek znaczenie dla podjęcia i treści uchwał. Zatem także w tym zakresie nie sposób stwierdzić by twierdzenia powodów mogły być uznane za zasadne.(…)

Ta sama konstatacja dotyczyć musi uwag dotyczących naruszenia art. 12 ust 2 u.w.l. Jedynie więc ubocznie dostrzec należy, że wbrew sugestiom skarżącej, w judykaturze SN nie traktuje się obecnie normy art. 12 ust 2 jako bezwzględnie obowiązującej. Przeciwnie – uznając ją za względnie obowiązującą pozwala się Wspólnocie na kształtowanie obciążeń właścicieli z odstępstwem od tej normy jeśli uzasadniają to szczególne zaszłości między współwłaścicielami (por. przede wszystkim wyrok SN z dnia 16 września 2015 r. III CSK 446/14). Zatem odstępstwo od zasady określonej w art. 12 ust 2 może stanowić podstawę żądania uchylenia uchwały jednak nie może uzasadniać tezy o nieistnieniu uchwały (czy też o jej sprzeczności z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa).
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/ ... -12-28_001
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

piotrusb
.
.
Posty: 4492
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Re: Interes prawny w powództwie o ustalenie nieistnienia uchwały

#2 Post autor: piotrusb » 04-06-2018, 15:50

Należy tu zaznaczyć, że teza sądu o względnym obowiązywaniu art. 12 uwl nie jest powszechnie aprobowana i wiele składów orzekających uznaje tę normę za bezwzględnie obowiązującą. Por. np. viewtopic.php?f=37&t=10539.

Natomiast przytoczony wyrok SN z dnia 16 września 2015 r. III CSK 446/14 dotyczy możliwości odstąpienia od wymogu art. 12 ust. 2 uwl wyłącznie w wyniku zawarcia umowy quoad usum, co wymaga umowy wszystkich właścicieli.
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

piotrusb
.
.
Posty: 4492
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Re: Interes prawny w powództwie o ustalenie nieistnienia uchwały

#3 Post autor: piotrusb » 06-06-2018, 10:36

piotrusb pisze:
04-06-2018, 15:50
i wiele składów orzekających uznaje tę normę za bezwzględnie obowiązującą.
Tak też np.: wyrok Sądu Najwyższego z 20 czerwca 1997 r., sygn. akt II CKN 226/97, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 11 października 2012 r., sygn. akt I ACa 331/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 czerwca 2013 r., sygn. akt VI ACa 1727/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 lipca 2013 r., sygn. akt I ACa 329/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 9 lutego 2018 r., sygn. akt I ACa 1933/16.
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Orzecznictwo sądów powszechnych”