Uchwała w jakim trybie podejmuje decyzje zarząd; zarząd nie jest uprawniony do oceny wniosku o zwołanie zebrania

Orzecznictwo sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.
Wiadomość
Autor
piotrusb
.
.
Posty: 4785
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Uchwała w jakim trybie podejmuje decyzje zarząd; zarząd nie jest uprawniony do oceny wniosku o zwołanie zebrania

#1 Post autor: piotrusb » 15-01-2019, 10:49

Wyrok Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 5 listopada 2018 r., sygn. akt I C 246/17.
Oczywistym jest, że to właściciele lokali decydują o wspólnocie, którą tworzą. Ingerencja sądu ma przede wszystkim charakter gwarancyjno-ochronny. Sąd nie decyduje w sprawach wspólnoty, lecz weryfikuje, czy doszło na naruszeń gwarancji przewidzianych dla członków wspólnoty w regulacji konstrukcji prawnej, w warunkach której korzystają z prawa do odrębnej własności lokalu. W konsekwencji utrwalonym poglądem doktryny i orzecznictwa jest stanowisko, że zarzuty formalne mogą podważyć uchwałę, o ile naruszenie mogło mieć wpływ na jej podjęcie. Inaczej byłoby większe ryzyko działania, wynikające z możliwości podważania działania wspólnoty ze względu na formalizm pozbawiony znaczenia. Istotna jest bowiem wola wspólnoty, a wymogi formalne pozwalają uniknąć wątpliwości co do tego, że wola została przejawiona oraz o jakiej treści. Spostrzeżenie to jest szczególnie aktualne w niniejsze sprawie, gdyż zarzuty przede wszystkim dotyczy naruszeń formalnych. Wobec ich treści sąd nie przeprowadza odrębnej analizy, czy mogły skutkować uznaniem uchwały za nieistniejącą, nieważną czy podlegającą uchyleniu z innych względów, gdyż celowe jest omówienie po kolei konkretnych faktów pod kątem, czy mogły one prowadzić do podważenia uchwał. W tej sprawie sekwencja wydarzeń miała bowiem wpływ na kroki podejmowane we wspólnocie, w tym także wniesienie przedmiotowych powództw.

Otóż część członków wspólnoty i członkinię zarządu M. P. niepokoiła sytuacja, że nie mają wglądu w sprawy wspólnoty, a administrator bazuje na współpracy z dwojgiem członków zarządu, którzy na stałe zamieszkują poza Ł.. Natomiast czwarty członek zarządu – pracuje poza Ł. co także utrudniało kontakt. Dlatego chcieli do zarządu wprowadzić osoby na stałe zamieszkałe w Ł. i aktywniej włączyć się w przegląd zarządu wspólnoty, z opcją zmniejszenia kosztów. Pierwszym krokiem był wniosek o zwołanie zebrania na podstawie art. 31 b uwl wskutek którego doszło do głosowania nad uchwałą o uzupełnienie członków zarządu. Troje z czworga członków zarządu zanegowało wniosek, a potem ważność zebrania i głosowania. Działanie tych członków było nieprawidłowe, gdyż wymóg formalny legitymacji do złożenia wniosku o zwołanie zebrania został spełniony i obowiązkiem zarządu było uwzględnienie wniosku. Sąd podziela pogląd wyrażony w komentarzu do art. 28 pod red. K. O. w L., że zarząd nie jest władny oceniać zasadności wniosku. Niezwołanie zebrania może skutkować odpowiedzialnością i nawet roszczeniami odszkodowawczymi. Zebranie właścicieli lokali było zatem ważne i w konsekwencji nie można podważać uchwał podjętych w jego wyniku oraz działań i uchwał podjętych przez nowych członków zarządu.
Odnośnie samego podejmowania uchwał, co ma znaczenie także przy analizie dalszych, bezpośrednio zaskarżonych w niniejszej sprawie, należy zauważyć, że uchwały mogą być podejmowana na zebraniu, poprzez indywidualne zbierania głosów przez zarząd, a także w trybie mieszanym (art. 23 uwl). Nie budziło wątpliwości, że M. P. brała udział w zbieraniu podpisów pod uchwałami. Poza tym żadne inne okoliczności nie budziły wątpliwości co do przeprowadzenia głosowań we wskazany prawem sposób, nawet gdyby współdziałały z nią osoby spoza zarządu.(…)

Nie miała też znaczenia dla istnienia czy ważności uchwały o odwołaniu powoda z zarządu mylna adnotacja o dacie jej obowiązywania. Treść dokumentów usuwała ewentualną wątpliwość, gdy taką ktoś zgłosił.
Nieskuteczne były oświadczenia o uchyleniu się od skutków głosowania (art. 84 kc). Zeznania nie wykazały, by wskazani głosowali pod wpływem błędu. Bardziej widoczne było, że oświadczenia o uchyleniu się od głosowania złożyli są wątpliwe. Głosujący sprzecznie uzasadniali, że byli za obniżeniem kosztów, a jednocześnie następczo negowali głosowania. Podawali, że motywacją była niechęć udziału w rozgrywkach wewnątrz wspólnoty. Przyczyny zatem zmiany zdania były oderwane od przedmiotu, nad którym głosowano – czyli uchwał, który miały prowadzić do zmniejszenia kosztów. Doprowadzić do tego miała bowiem renegocjacja umowy z administratorem i odwołanie członków zarządu, którzy zapewniali mu funkcjonowanie na dotychczasowych warunkach z pominięciem pozostałych członków zarządu wspólnoty. Brak dostatecznego zbadania sprawy (w tym wybiórcze podejście do argumentacji), czy proponowane uchwały mogły skutecznie zapewnić cel, a zwłaszcza – czy zostały zrealizowane, nie może uzasadniać uchylenia się od już złożonego w toku głosowania oświadczenia (nie doszło do mylnego wyobrażenia o faktach w chwili głosowania). Podobnie sąd ocenia uchylenie się od głosowania poprzez późniejsze odwołania pełnomocnictwa. Nie budziło wątpliwości, że osoba, która głosowała, mając tytuł do danego lokalu, nawet gdy był jeszcze inny współuprawniony (głównie małżonek) była do tego upoważniona (współuprawnieni nie kwestionowali głosowań). (…)

Przechodząc do argumentów związanych bezpośrednio z treścią uchwał, w nawiązaniu do podawanych przez H. K. oczekiwań co do realizacji jej pełnomocnictwa, można także zaważyć zbieżność obu zaskarżonych uchwał sygnowanych w imieniu H. K. z uchwałami zapadłymi na zebraniu, które prowadził powód. Wówczas, co już sąd wcześniej wspominał, również podjęto uchwałę, że zarząd podejmuje decyzję większością głosów. Uchwała ta została zaskarżona, więc podjęto kolejną i uzupełnioną ją w ten sposób, by także w oświadczeniach na zewnątrz w imieniu wspólnoty zgodnie działały przynajmniej 3 osoby. W widoczny sposób zwiększa to gwarancje woli większości, a jednocześnie nie zaistniały okoliczności, które prowadziłyby do wątpliwości co do sprawności działania poprzez taki ustanowiony próg reprezentacji. Podejmowanie uchwał czy decyzji przez organ kolegialny większością głosów jest zwykłym, powszechnym trybem. I jak już sąd stwierdził w postanowieniu rozstrzygającym wniosek o zabezpieczenie powództwa – redakcja uchwały nie budzi wątpliwości co do jej treści, nawet jeśli można byłoby ją przeredagować językowo. Kwestia ta straciła też na znaczeniu wobec przyjęcia kolejnego dokumentu dotyczącego funkcjonowania wspólnoty. (…)

Zauważyć też należy, że wspólnota z nowym zarządem funkcjonowała dalej, przeszła doroczne zebranie sprawozdawcze i nie zanegowano działań obecnego zarządu. Może to potwierdzać uzupełniająco, że nawet ocena sumy zarzutów podanych przez powoda, nie dawała innego pryzmatu przy rozstrzyganiu sprawy. Dodać można, że wszyscy członkowie powinni brać udział w procedowaniu jej spraw, jak i członkowie zarządu powinni współdziałać w trakcie prac, ale w zaistniałym w sprawie sporze pozostało stwierdzić zachowanie minimalnych względów formalnych, by umożliwić przejście wspólnocie tego kryzysu. Przede wszystkim na tej konkluzji ważył ogólnie zauważalny problem ze współdziałaniem. Trudno byłoby na tym etapie egzekwować skutki z tego faktu, zwłaszcza gdy z przebiegu sprawy wynika, że wspólnota obecnie funkcjonuje w ten sposób, a nie zostało podniesione, że doszło do naruszenia interesów członków wspólnoty lub działań ich samych, które nakazywałyby inaczej spojrzeć na sprawę (ogólna wypowiedź, że nie wiadomo, jak przeprowadzany jest remont nie została uzasadniona). Rozważania w kontekście opcji konieczności zarządu przymusowego ze względu na pat w działaniu, także wydają się przedwczesne.
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/ ... -12-18_002
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Orzecznictwo sądów powszechnych”