Brak zawiadomienia o zebraniu nie przedłuża terminu na zaskarżenie uchwały

Orzecznictwo sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych.
Wiadomość
Autor
piotrusb
.
.
Posty: 5009
Rejestracja: 28-12-2009, 17:51

Brak zawiadomienia o zebraniu nie przedłuża terminu na zaskarżenie uchwały

#1 Post autor: piotrusb » 19-06-2018, 09:37

Wyrok Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie z dnia 21 marca 2018 r., sygn. akt III C 131/14.
W zakresie w jakim powództwo obejmowało żądanie stwierdzenia nieważności uchwały jego podstawą prawną był art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 k.c. Zgodnie z art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Sąd Okręgowy w niniejszym składzie przychyla się jednak do wyrażanego w orzecznictwie sądów powszechnych poglądu, że właściciel lokalu, który nie zaskarżył uchwały w terminie wynikającym z art. 25 ust. 1a ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokalu (t.j. Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.) nie może w dogodnym dla siebie czasie domagać się jej wzruszenia, żądając stwierdzenia jej nieważności na podstawie art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 k.c. (por. uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 marca 2014 r. sygn. VI ACa 1166/13). Jak trafnie podniesiono w uzasadnieniu tego wyroku, „ stosownie do art. 25 ust. 1 i 1a ustawy o własności lokali, uchwała niezgodna z przepisami prawa, z umową właścicieli lub naruszająca interes prawny właściciela, może być przez niego zaskarżona w 6 tygodniowym terminie zawitym. Powyższe oznacza, że ustawodawca konstruując ten przepis przyjął koncepcję tzw. nieważności względnej uchwał wspólnoty mieszkaniowej z wyłączeniem możliwości ustalenia ich nieważności w przypadku sprzeczności z prawem na podstawie art. 58 kc. Tego rodzaju rozwiązanie usprawiedliwione jest potrzebą zapewnienia stabilności unormowań wewnętrznych i pewności funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej. Art. 25 ustawy o własności lokali wyłącza więc co do zasady, bowiem z zastrzeżeniem dotyczącym szczególnych i rażących przypadków, możliwość zastosowania art. 58 kc, zgodnie z którym nieważne są czynności prawne sprzeczne z prawem i zasadami współżycia społecznego.” Tożsamy pogląd wyrażony został także w wyr. SA w Poznaniu z 21.4.2010 r., I ACa 274/10, Legalis. Podobne stanowisko zajęte zostało także w wyr. SA w Gdańsku z 27.3.2013 r., V ACa 75/13, wyr. SA w Białymstoku z 26.11.2015 r., I ACa 655/15; wyr. SA w Krakowie z 10.12.2014 r., I ACa 1276/14).

W stosunkach między właścicielem lokalu i wspólnotą mieszkaniową art. 189 k.p.c. musi być zatem wykładany przy uwzględnieniu art. 25 ustawy o własności lokali. W przeciwnym wypadku doniosła funkcja zapewnienia stabilności wewnętrznej i pewności funkcjonowania wspólnoty mieszkaniowej nie byłaby należycie realizowana. Inaczej zagadnienie to postrzegać należy w stosunkach między osobami trzecimi (tj. osobami niebędącymi właścicielami lokali), a wspólnotą mieszkaniową. Jednak powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały wniesione zostało właśnie przez właściciela lokalu, a nie inny podmiot – którym mogłaby być, np. spółka sprawująca zarząd nieruchomością wspólną na podstawie umowy. Z tego względu rozważania należało ograniczyć do zastosowania art. 189 k.p.c. w relacji właściciel lokalu – wspólnota mieszkaniowa. Skoro zaś obie wskazane w pozwie uchwały zaskarżone zostały przez Z. Z. powództwem wywodzonym z art. 25 ustawy o własności lokali po terminie do jego wniesienia (co wyjaśnione zostanie w dalszej części uzasadnienia), to uwzględnienie powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały mogłoby nastąpić jedynie gdyby uchwała ta rażąco naruszała prawo w stopniu niepozwalającym na jej dalsze utrzymanie w obrocie prawnym. Sąd nie stwierdził tego rodzaju naruszeń.

W szczególności, wbrew wiodącemu zarzutowi stawianemu tej uchwale w pozwie, pełnomocnictwo do udziału w zebraniu wspólnoty mieszkaniowej i do podejmowania uchwał nie wymaga formy aktu notarialnego także wtedy, gdy podejmowana uchwała podlega zaprotokołowaniu przez notariusza (art. 99 § 1 k.c. w związku z art. 18 ust. 2a ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali). Takie stanowisko wyrażone zostało w ostatnim czasie w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2016 r. (sygn. I CSK 1047/14) i w świetle trafnej argumentacji przytoczonej na jego uzasadnienie Sąd w niniejszym składzie je podziela. Wobec treści protokołu notarialnego z zebrania właścicieli lokali, które odbyło się w dniu 20 września 2013 r. nie budziło również wątpliwości Sądu, że podjęcie uchwały nr (...) zostało zaprotokołowane przez notariusza – stosownie do wymogu zawartego w art. 18 ust. 2a ustawy o własności lokali. Protokół ten zawiera stwierdzenie zarówno poddania uchwały pod głosowanie, jak i wyników tego głosowania. Głosowanie odbywało się przy tym w obecności notariusza. Fakt dwukrotnego podawania wyników głosowania, z uwagi na błędne podliczenie głosów, nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia dochowania wymogu zaprotokołowania uchwały nr (...) przez notariusza. Ostatecznie w protokole podany jest bowiem także prawidłowy wynik głosowania. Wbrew zarzutom powoda, na notariuszu nie spoczywa nadto obowiązek „zabezpieczenia” kart do głosowania, jak i pełnomocnictw do udziału w zebraniu i głosowania podczas tego zebrania. Ma on za zadanie jedynie „zaprotokołować” uchwałę, jak stanowi art. 18 ust. 2a ustawy o własności lokali. Nie jest przy tym zadaniem notariusza zapewnienie zgodnego z prawem i skutecznego podjęcia uchwały, o której mowa w art. 18 ust. 2a ustawy o własności lokali, a jedynie nadanie tej uchwale odpowiedniej formy. Notariusz nie ma bowiem uprawnień pozwalających na wpływanie na przebieg i organizację zebrania, w tym głosowania, jak i treść podejmowanych uchwał. Podsumowując tę część rozważań stwierdzić zatem należy, że zarzuty stawiane przez powoda uchwale nr (...), nie tylko nie wskazują na rażące naruszenie prawa w stopniu niepozwalającym na dalsze utrzymanie w obrocie prawnym tej uchwały, ale są po prostu niezasadne.

Niezależnie od powyższego, za oddaleniem powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały nr (...), przemawiał również brak interesu prawnego powoda, o którym mowa w art. 189 k.p.c. Podsumowując wywód, mający na celu wykazanie tego interesu, powód wskazał w pozwie, że „ w interesie powoda jest zatem, aby umowny sposób sprawowania zarządu przez spółkę (...) sp. z o.o. był nadal wykonywany przez ww. zarządcę. Zarządca ten działał bowiem w dobrej wierze, z uwzględnieniem interesów całej wspólnoty oraz w sposób profesjonalny. Pod jego zarządem wspólnota funkcjonowała w sposób prawidłowy. Nie było w tym przedmiocie jakichkolwiek skarg ze strony mieszkańców.” Tymczasem, nawet zakładając prawdziwość faktów przytoczonych w ramach powyższego wywodu, ocena istnienia tak uzasadnianego interesu powoda, dokonywana na chwilę zamknięcia rozprawy, musi być negatywna. Skoro bowiem jeszcze latem 2014 r. podjęta została przez właścicieli lokali ponownie uchwała w tym samym przedmiocie, a powództwo Z. Z. o ustalenie jej nieistnienia, ewentualnie stwierdzenie jej nieważności, a w ostateczności uchylenie – zostało prawomocnie oddalone, to (...) Sp. z o.o. i tak – od lata 2014 r., została skutecznie odwołana z funkcji zarządcy, a sposób zarządu nieruchomością wspólną został skutecznie zmieniony – z powierzonego na właścicielski. Nie zachodzi zatem po stronie powoda, zdefiniowany przez niego w pozwie interes w ustaleniu stwierdzenia nieważności uchwały nr (...). Nawet bowiem uwzględnienie powództwa nie pozwoliłoby na osiągnięcie celu w postaci kontynuowania sprawowania zarządu nieruchomością wspólną przez tę spółkę.
W końcu zwrócić należy uwagę, że ewentualne uchybienia w zakresie braku większości głosów, o której mowa w art. 23 ust. 2 ustawy o własności lokali, nie mogłyby prowadzić do stwierdzenia nieważności uchwały, ale jedynie do ustalenia, że uchwała ta nie istnieje. Nawet zatem gdyby okazało się, że większość ta nie została osiągnięta, to powództwo o stwierdzenie nieważności uchwały musiałoby ulec oddaleniu, albowiem nie można stwierdzić nieważności uchwały, której nie podjęto. Niezależnie od tego stwierdzić należy, iż wskazane wyżej dowody z dokumentów w postaci listy obecności na zebraniu stanowiącej załącznik powoływanego wyżej aktu notarialnego, jak i złożone do akt pełnomocnictwa nie dawały podstaw do uznania, że uchwała ta nie została w ogóle podjęta.

Uzasadniając natomiast zasygnalizowane wyżej stanowisko Sądu, w myśl którego powództwo o uchylenie uchwały nr (...) i nr (...) zostało wniesione po terminie ustanowionym w art. 25 ust. 1a ustawy o własności lokali, wskazać należy, że wobec podejmowania obu tych uchwał na zebraniu w dniu 20 września 2013 r., termin na ich zaskarżenie upływał w dniu 2 listopada 2013 r., to powództwo wniesione jest po terminie określonym w art. 25 ust. 1a ustawy o własności lokali. Termin na zaskarżenie uchwały wspólnoty mieszkaniowej wynikający z art. 25 ust. 1a ustawy o własności lokali należy uznawać za termin zawity (por. A. Sikorska-Lewandowska, Uchwały właścicieli lokali, s. 251; Doliwa, Prawo mieszkaniowe, 2015, art. 25 WłLokU, Nb 13, A. Turlej, w: Strzelczyk, Turlej, Własność lokali, 2015, art. 25 WłLokU, Nb 18). Uprawnienie do zaskarżenia uchwały wygasa zatem wraz z jego upływem, co powoduje, że powództwo wniesione po terminie podlega oddaleniu z urzędu. Jako zawity termin ten nie może także zostać przywrócony (wyr. SA w Gdańsku z 23.9.2014 r., V ACa 463/14; wyr. SA w Szczecinie z 20.3.2014 r., I ACa 127/14). Istotne znaczenie dla rozpoczęcia biegu przedmiotowego terminu ma zatem jedynie fakt, czy odbyło się zebranie właścicieli lokali w określonej dacie i czy została na nim skutecznie podjęta uchwała. Ewentualne zaniechanie zawiadomienia o terminie zebrania może, co do zasady, stanowić jedynie podstawę powództwa z art. 25 ust. 1 ustawy o własności lokali, jako uchybienie formalne przy podejmowaniu uchwały. Nie ma natomiast znaczenia dla ustalenia początku biegu terminu do zaskarżenia uchwały (tak też np. wyr. SA w Gdańsku z 7.2.2014 r., V ACa 791/13). Sąd w niniejszym składzie nie podziela zatem, wypowiadanego niekiedy w orzecznictwie sądowym poglądu, że niezawiadomienie właściciela lokalu o terminie zabrania właścicieli lokali, skutkuje tym, że termin do zaskarżenia uchwały biegnie dopiero od dnia, w którym właściciel lokalu dowiedział się o treści podjętej uchwały. Pogląd ten nie zasługuje na aprobatę nie tylko dlatego, że nie ma żadnego uzasadnienia normatywnego i nie odpowiada jurydycznej istocie terminu zawitego jako terminu prawa materialnego, ale także dlatego, że termin ten jest na tyle długi, iż nawet właściciel lokalu, który nie wiedział o zebraniu właścicieli lokali, może dowiedzieć się w trakcie biegu tego terminu, o fakcie i treści podjętej uchwały, o ile oczywiście dokłada niezbędnych starań w celu dowiadywania się o bieżących sprawach wspólnoty. Taka zaś powinność leży w interesie właścicieli lokali (por. A. Turlej, w: Strzelczyk, Turlej, Własność lokali, 2015, art. 32 WłLokU, Nb 2). W związku z powyższym, niezależnie od tego, czy powód został zawiadomiony o zebraniu właścicieli lokali, które odbyło się w dniu 20 września 2013 r. uznać należało, że termin na zaskarżenie podjętych na tym zebraniu uchwał upłynął dla powoda bezskutecznie z dniem 2 listopada 2013 r. Biorąc jednak pod uwagę bezsporne okoliczności wskazane już w pozwie, a mianowicie, że radca prawny M. D. reprezentowała podczas zebrania w dniu 20 września 2013 r. (...) Sp. z o.o. i że powód jest obecnie i był wówczas, jedynym wspólnikiem tej spółki, należało uznać, iż powód wiedział o terminie zebrania właścicieli lokali. Co istotne, pełnomocnik powoda pytany przez Przewodniczącego podczas ostatniej rozprawy o to, czy powód wiedział o tym terminie, bezzasadnie uchylił się od zajęcia stanowiska w tej kwestii. Bez znaczenia dla oceny dochowania terminu do wniesienia powództwa o uchylenie uchwały nr 1/2013 było zaś to, czy pozew wniesiony został w terminie wyznaczonym powodowi w tym celu w postanowieniu tutejszego Sądu z dnia 25 października 2013 r. sygn. III Co 90/13 w przedmiocie zabezpieczenia powództwa. Dochowanie tego terminu ma bowiem znaczenie jedynie z punktu widzenia utrzymania w mocy lub upadku udzielonego zabezpieczenia (art. 733 k.p.c.).
http://orzeczenia.ms.gov.pl/content/$N/ ... -03-21_002
Z tych względów powództwo podlegało oddaleniu w całości.
piotrusb

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu

elmaz
.
.
Posty: 3102
Rejestracja: 21-10-2008, 22:25

Re: Brak zawiadomienia o zebraniu nie przedłuża terminu na zaskarżenie uchwały

#2 Post autor: elmaz » 21-06-2018, 01:13

Istotne znaczenie dla rozpoczęcia biegu przedmiotowego terminu ma zatem jedynie fakt, czy odbyło się zebranie właścicieli lokali w określonej dacie i czy została na nim skutecznie podjęta uchwała. Ewentualne zaniechanie zawiadomienia o terminie zebrania może, co do zasady, stanowić jedynie podstawę powództwa z art. 25 ust. 1 ustawy o własności lokali, jako uchybienie formalne przy podejmowaniu uchwały. Nie ma natomiast znaczenia dla ustalenia początku biegu terminu do zaskarżenia uchwały (tak też np. wyr. SA w Gdańsku z 7.2.2014 r., V ACa 791/13). Sąd w niniejszym składzie nie podziela zatem, wypowiadanego niekiedy w orzecznictwie sądowym poglądu, że niezawiadomienie właściciela lokalu o terminie zabrania właścicieli lokali, skutkuje tym, że termin do zaskarżenia uchwały biegnie dopiero od dnia, w którym właściciel lokalu dowiedział się o treści podjętej uchwały. Pogląd ten nie zasługuje na aprobatę nie tylko dlatego, że nie ma żadnego uzasadnienia normatywnego i nie odpowiada jurydycznej istocie terminu zawitego jako terminu prawa materialnego, ale także dlatego, że termin ten jest na tyle długi, iż nawet właściciel lokalu, który nie wiedział o zebraniu właścicieli lokali, może dowiedzieć się w trakcie biegu tego terminu, o fakcie i treści podjętej uchwały, o ile oczywiście dokłada niezbędnych starań w celu dowiadywania się o bieżących sprawach wspólnoty.

Być może z prawnego punktu widzenia jest to słuszne. Natomiast w praktyce niezwykle ryzykowne - zwłaszcza teza wypowiedziana w ostatnim zdaniu. Wyobraźmy sobie bowiem, że mamy wspólnotę 10 lokali i 9 właścicieli chce wyrolować dziesiątego. Ustalają po cichu termin zebrania, na tym zebraniu podejmują uchwałę i wsadzają ją do szuflady. Dziesiąty właściciel ani nie wie, że zebranie bylo, ani nie wie tym bardziej, że uchwała została podjęta. Trudno aby kogoś codziennie pytał, czy coś takiego nie miało miejsce, nie wspominając o tym, że może nie dostać prawdziwej odpowiedzi.

Po 6 tygodniach uchwała zostaje wyjęta z szuflady - i voila - mamy podjętą uchwałę, bez możliwości jej zaskarżenia przez dziesiątego właściciela, chociażby jak byk naruszała art. 25 UWL

Link:
BBcode:
HTML:
Schowaj odnośniki
Pokaż odnośniki do wpisu


ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Orzecznictwo sądów powszechnych”