|
Witam. Szukam odpowiedzi na następujący problem. Jesteśmy małą wspólnotą. Na podstawie porozumienia z miastem jesteśmy nieodpłatnymi użytkownikami dwóch działek należących do miasta a znajdujących się przed i za naszym domem. Na podstawie tego porozumienia jesteśmy zobowiązani do utrzymania właściwego stanu sanitarno-porządkowego. I tu pojawia się problem. Jeden z lokatorów a dokładnie mąż i zięć właścicieli lokalu notorycznie nie wywiązuje się z tego obowiązku. Jego żona jest zajęta opieką chorej córki a teść nie zamieszkuje w lokalu. Pan, o którym piszę jest marynarzem, który spędza 2 tygodnie w domu a 2 na morzu. Przez czas pobytu w domu nie zajmuje się utrzymaniem porządku na wspomnianym terenie. Dodam, że ta sytuacja trwa wiele lat. Pan ten jest skłócony z innymi lokatorami a jego zachowanie w tej sprawie i innych dotyczących budynku można określić "pies ogrodnika”. Utrudnia mi dbanie o ten teren a robię to za niego. Kupując lokal pół roku temu zrobiłem więcej niż on od 10 lat. Na najbliższym zebraniu chciałbym zgłosić wniosek o podzielenie terenu, który użytkujemy wspólnie z tym panem poprzez dokonanie pisemnej umowy. Zaznaczę, że pozostali lokatorzy są od lat odgrodzeni i nienagannie dbają o swój teren. Jak ma wyglądać ta umowa? Kto ją sporządza ja, zarząd? Co zrobić, jeśli sąsiad nie zechce podpisać tej umowy? Nie jest to nasz teren i według mnie nie musi być tu jednomyślności w głosowaniu. Podpisując tę umową chcę zmusić go do dbania o ten teren i mieć podstawę do zgłaszania tego pana do Straży Miejskiej za " chwastownik " przed domem i za nim. Oczekuję podpowiedzi w rozwiązaniu problemu.
|