Wspólnota Mieszkaniowa

forum właścicieli lokali
      
Dzisiaj jest 02-09-2014, 15:58

Regulamin forum




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 23-07-2008, 13:38 
Offline
.

Rejestracja: 03-08-2007, 17:15
Posty: 193
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Szanowni piwosze z brzuchami jak bębny( chodzi o tych wyjątkowo doświadczonych, wielokrotnie nagradzanych piwami) - może zechcecie podzielić się ze mną i chyba innymi swoją wiedzą, co dokładnie oznacza termin "utrzymanie nieruchomości wspólnej" .
Do zadania tego pytania skłania mnie sytuacja w mojej wspólnocie, bo do tego wora wrzuca się wszystko a co najgorzej próbuje kilku cwaniaków wtłoczyć w to również uruchomienie dźwigu, którego nie było w budynku od czasu zakończenia wojny!

Dla mnie nie ma najmniejszej wątpliwości, że powtórne uruchomienie tego dźwigu to nawet nie remont ale typowa inwestycja. Ponieważ mam mieszkanie na parterze, do tego lokal użytkowy w piwnicy, to wcale nie kwapię się do finansowania tego pomysłu chociaż nie mam nic przeciwko temu, aby mieszakńcy górnych pięter ów dźwig sobie uruchomili ale niech go sami finansują. Bo nie mam zamiaru stale finansować proporcjonalnie do swoich udziałów w nieruchomości wspólnej rzeczy, z których nie korzystam. Bo podobnie było z balkonami - oczywiście parter ich nie ma, ale ma partycypować w kosztach remontów!

Pytanie wzięło się stąd, że mamy kasę ze sprzedaży strychu i jak to zwykle bywa, gdy takowa jest, to jest pęd do jej wydawania. Oczywiście parter - 3 czlonków wspólnoty jest w mniejszości w stosunku do reszty - 12 i teoretycznie jest na straconej pozycji. Ale nie zamierzam odpuszczać, gotów jestem iść do sądu, bo ta winda to przecież nie żadne utrzymywanie nieruchomości wspólnej. Osobiście będę forsował przeznaczenie tych pieniędzy na owe utrzymanie nieruchomości wspólnej i rozdzielenie reszty między członków wspólnoty proporcjonalnie do ich w niej udzialów . A potem kto chce, niech finansuje ów dźwig!

Poniewaz strych sprzedano chyba dwa lata temu i zarząd nie "pomyślał" o tych pieniądzach ze sprzedazy, to dwukrotnie bekniemy podatek. Ale tak już jest, gdy niektórzy rwą się do zarządzania wspólnotami nie mając określonej wiedzy ( na razie nie zakładam czegoś gorszego!).

I na koniec - czy waszym zdaniem remonty to też utrzymanie części wspólnej?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23-07-2008, 15:06 
Offline
moderator

Rejestracja: 17-11-2006, 18:11
Posty: 4252
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 228 razy
Remonty to utrzymanie części wspólnej, bo z definicji :\
Remont to przywrócenie wartości użytkowej (funkcjonalności, sprawności techniczno-ekonomicznej) obiektu (maszyny, urządzenia, budynku, ...). Należy odróżnić remont i naprawę (remont nieplanowy), która również polega na przywróceniu wartości użytkowej ale - obiektu uszkodzonego. Racjonalna gospodarka remontowa ma za zadanie nie dopuszczać do uszkodzenia obiektu (oczywiście przy założeniu prawidłowej eksploatacji!) poprzez stosowanie systemu remontów planowo-zapobiegawczych.

Prace remontowe realizowane są w cyklu remontowym
Remont kapitalny to praca zmierzająca do przywrócenia obiektowi funkcjonalności pierwotnej. Wymiana lub naprawa wszystkich zużytych części.

Remonty kapitalne zwykle związane są z całkowitym demontażem maszyny lub urządzenia. Często w ramach remontu kapitalnego wykonywana jest również modernizacja, czyli działania podwyższające właściwości eksploatacyjne obiektu. Obejmuje ok. 75% wartości odtworzonej maszyny.

Źródło: "http://pl.wikipedia.org/wiki/Remont_kapitalny"
Wy możecie powoływać się na stan zastały, czyli jak nabywaliście lokale to windy nie było.
Kasa ze sprzedaży strychu powinna być rozdzielona udziałami pośród właścicieli lokali, wspólnota może się zwrócić po podjęciu odpowiedniej uchwały o zwrot nadplaconego podatku wykazując że nie był to dochód wspólnoty, a jej członków. Moze się uda :-)
Dopiero wtedy można podjąc uchwałę o montażu windy i rozliczeniu kosztów tego zabiegu ( nabwycy strychu tez powinni partycypować w kosztach stosownie do swojego udziału, gdyz w momencie podjęcia uchwały są też współwłascicielami nieruchomości)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23-07-2008, 16:12 
jaroga pisze:
I na koniec - czy waszym zdaniem remonty to też utrzymanie części wspólnej?


Jeśli jest to remont w NW to oczywiście stanowi on koszt utrzymania części wspólnych.


Na górę
  
 
Post: 24-07-2008, 09:23 
Offline
.

Rejestracja: 03-08-2007, 17:15
Posty: 193
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 16 razy
Dziękuję jak zwykle zawsze aktywnej bykirze, ale pomimo przytoczenia przez nią definicji remontu z wikipedii problem polega na tym, ze ustawa o wlasności lokali uzywa innych terminów czego dowodem jest np. uzywania słówa "utrzymanie" i "remont", co moim zdaniem sugeruje inne znaczenie tych słów.

Jest to o tyle istotne, bo jak wielu z nas wie z wlasnego doświadczenia, sądy bardzo często w sposob wręcz karykaturalny stsosuja literalnie zapisy prawa - w moim przypadku uważąm, ze bedzie to nawet dla mnie korzystne!

A wracajac do mojego przypadku - "utrzymanie" to jest w moim przekonaniu ogół jakiś zabiegów mających na celu utrzymanie czegos tam w stanie niepogorszonym!
I jak w takiej sytuacji "utrzymanie" ma się do starego szybu windowego, w ktorym mieszakńcy budynku mają jakieś schowki? Bo w danym przypadku "utrzymanie" tego to nic innego jak nic nie robienie!

Dziękuję za podpowiedź bykiry, że mogę powoływać się na tzw. stan zastany tj. brak funkcjonującej windy i w związku z tym moją a raczej moich rodzicow decyzję w latach 40-tych o wyborze parteru a nie wyższych pięter ze względu na brak tej windy.
natomiast moi obecni sasiedzi to ludzie nowi i oni dokonując .wyboru mieszkania musieli sie liczyc z jej brakiem.

Nie jestem natomiast przekonany, ze fiskus odda ewentualnie to, co dostal w formir podatku od sprtzedaży strychów(jesli w ogóle ten podatek juz zaplacono) Zastanawiam się, co będzie, jeśli go jeszcze nie zapłacono i jak teraz szanowny zarząd z tego wybrnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24-07-2008, 09:41 
Offline
.

Rejestracja: 07-07-2008, 19:05
Posty: 126
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Sądząc z opisu to budynek jest /był/ wyposazony w windę. Jezeli tak, to jest to część wspólna i jeżeli wspólnota większością udziałów podejmie uchwałę o remoncie windy to może realizować ten remont z funduszy własnych wspólnoty. Sprzeciw właścicieli z parteru nie będzie miał znaczenia, chyba, że mają większość udziałów.

_________________
kosey52


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24-07-2008, 10:07 
Offline
.

Rejestracja: 08-07-2008, 18:06
Posty: 23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
jaroga pisze:
Dziękuję jak zwykle zawsze aktywnej bykirze, ale pomimo przytoczenia przez nią definicji remontu z wikipedii problem polega na tym, ze ustawa o wlasności lokali uzywa innych terminów czego dowodem jest np. uzywania słówa "utrzymanie" i "remont", co moim zdaniem sugeruje inne znaczenie tych słów.

[...]

A wracajac do mojego przypadku - "utrzymanie" to jest w moim przekonaniu ogół jakiś zabiegów mających na celu utrzymanie czegos tam w stanie niepogorszonym!
I jak w takiej sytuacji "utrzymanie" ma się do starego szybu windowego, w ktorym mieszakńcy budynku mają jakieś schowki? Bo w danym przypadku "utrzymanie" tego to nic innego jak nic nie robienie!



Oczywiście, że słowa utrzymanie i remont mają różne znacznie. W skład utrzymania wchodzą jeszcze np. sprzątanie, konserwacja itp, natomiast modernizacje w zakresie przekraczającym odtworzenie stanu czy nowe inwestycje niekoniecznie.

Warto zauważyć, że pewnych rzeczy nie da się (fizycznie albo jest to zbyt drogie) utrzymać w stanie niepogorszonym, np. ściany klatki schodowej (przyjmnijmy, że trzeba odmalować co pięć lat) czy instalacja wodna (przyjmnijmy że trzeba wymienić rury co 15 lat) w sposób ciągły czy w ciagu rocznego okresu rozliczeniowego.
I w takim wypadku:
- w pierwszym roku mamy czyste ściany
- w drugim roku mamy ściany trochę "zużyte" i trochę pieniędzy na funduszu remontowym
- ...
- w czwartym ściany ściany mocno zużyte i więcej pieniędzy na funduszu remontowym
- w piątym malujemy i mamy ściany czyste (mniej więcej stan z pierwszego roku)
Można by powiedzieć, że utrzymaliśmy stan niepogorszony w dłuższym okresie. Natomiast zbieranie na fundusz remontowy i malowanie co ileś lat - było najbliższe utrzymaniu w stanie niepogorszonym.

Oczywiście wiadomo, że życie jest bardziej skomplikowane niż ten przykład.
Jest oczywiste (chyba że strona przeciwna będzie miała dobrego adwokata), że w Twoim przypadku (windy nie ma od co najmniej 60 lat) nie ma mowy o remoncie i utrzymaniu w stanie niepogorszonym, lecz o nowej inwestycji.

Pozdrawiam,
Przemek [/list]


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna


Regulamin forum


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Wyszukiwarka Google

Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów

Strona uzywa cookies (ciasteczek) dla poprawnego dzialania serwisu. Korzystajac ze strony wyrazasz zgode na uzywanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przegladarki.


PRZEPISY (pliki PDF)
Ustawa o własności lokali
Kodeks cywilny
art. 195-221
o współwłasności
Kodeks postępowania cywilnego
Prawo budowlane
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Ustawa o księgach wieczystych i hipotece
Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu
 Apartament
 Warszawa Ursynów

 bezpośrednio
 4 pokoje, 128 m2
 cena - 1.150.000 PLN

 nowoursynowska.waw.pl
BAZY DANYCH
Internetowy System Aktów Prawnych Sejmu RP
Orzecznictwo Sądu Najwyższego
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
Centralna Baza Danych Ksiąg Wieczystych