|
Witam! Mam nadzieję, że nie powielam tematu ale przejrzałem dość sporo i nie znalazłem interesującej mnie kwestii. Problem zawiera wiele wątków, więc zacznę od początku. Jestem właścicielem mieszkania we wspólnocie liczącej 12 lokali. Wszyscy właściciele to ludzie kulturalni, niekonfliktowi ludzie. Oprócz jednego: otóż Pan x, alkoholik, osoba za wszelką cenę próbująca zatruć wszystkim życie. W 1996 zaadaptował częśc strychu na mieszkanie, wówczas zgode dostał od gminy( ona była włascicielem). Wówczas przerobił cześć strychowa na dwa dodatkowe pokoje. W zeszłym roku zabudował swoją (tak wynika z KW) suszarnię, a pokoje zamienił na łazienkę i kuchnię. Nie ma żadnych pozwoleń. Nasz zarządca nie pomaga, a jeszcze utrudnia, wprowadza nas w błąd, a on nasyłana nas policję gdy ktoś nie chce udostepnić strychu (strych jest częścią wspólną, jednak umownie każdy korzysta z określonych jego cześci). On chce konkretnie tą i tą częśc strychu, którą z pewnością zabuduje. Nasłaliśmy na niego nadzór budowlany (na tę zabudowaną suszarnię) Ich stanowisko: odstąpili od przedstawienia projektu zamiennego przez pana X i wszystko ok. A co ze zmianą udziałów, przecież suszarnia to nie cześć mieszkalna, co z pozwoleniami, projektami na zmianę sposobu użytkowania (2 pokoje, na kuchnię i łazienkę). Oni tam gotują, palą papierosy, nie da się wieszać prania bo wszytsko przesiąknięte. A on zadowolony, wszystko idzie po jego myśli i tylko nasyła na nas: straż pożarna, nadzór bud. na właścicieli lokali uż. itp. Ostatni na zebraniu stwierdził, że on nas wszystkich jeszcze załatwi( nie wiem jak, ale marzymy wreszcie o spokoju). Słyszałem ze można go obciążyc karą za bezumowne korzystanie z nieruchomności( chodzi o tę suszarnię). I jeszcze pytanie: dlaczego w starostwie w wydziale budownictwa nie ma żadnych śladów po jego inwestycjach (adaptacja strychu, późniejsza zabudowa suszarni) . czy nie trzeba przynajmniej zgłosić robót, jesli sie cos takiego robi??Pytam,. bo skoro nadzór budowlany twierdzi ze jest ok, to znaczy że jest ok wszędzie, czy ich nie obchodzą pozwolenia z innych urzędów czy od wspólnoty ?? proszę o pomoc. Przepraszam za chaotycznośc, w razie potrzeby uszczególowię te informacje.
_________________ antonio
|