Witam serdecznie
Mam poważny problem. Co prawda nie zagłębiałam się w fachową literaturę do tej pory i może komuś moja sytuacja wydać się śmieszna.
Rok temu kupiłam więcej niż połowę drewnianego domu wielorodzinnego z 1935 roku. Wynajmuję w nim kilka mieszkań. Dwa z nich są wspólne z właścicielem drugiej części budynku. Moja powierzchnia wspólnych lokali jest większa. Główne wyjścia z tych mieszkań są po stronie tego drugiego właściciela. Mieszkanie na parterze ma dodatkowe wyjście w mojej części, natomiast na piętrze tylko w tej drugie części budynku. podział mieszkań nie przechodzi po ścianach. Wyście na dach poprzez strych znajduje się też nie po mojej części. To krótki opis.
Problem :
właściciel drugiej części chce mi odsprzedać swoją część ale ja nie mam funduszy. W tej sytuacji grozi mi, że zbuduje ściany we wspólnych mieszkaniach i będę miała pustostan na piętrze. Mogę oczywiście przebić się do innego mieszkania ale nie wiem czy mogę?
Nie wiem również czy ten Pan może stawiać takie ściany?
Jeśli chodzi o wyjście na dach w celu ustawienia anteny lub czyszczenia kominów to powiedział mi, że mogę sobie gdzieś na swojej części wybić dziurę w dachu.
Zapomniałam jeszcze napisać,że podłączenie prądu do budynku znajduję się na mojej działce i kanalizacja również. Podłączenie wody jest na tej sąsiedniej. Liczniki z niektórych mieszkań są w części budynku tego pana.
Ten pan jest pośrednikiem nieruchomości......
Proszę o odpowiedź co może mi zrobić a co nie.