Haneczka pisze:
elmaz pisze:
Dobrze, zatem zobaczmy co pisze SN w orzeczeniu Sygn. akt II CSK 358/10:
Zatem, patrząc warto dojrzeć, iż dotyczył on konkretnie określonej sytuacji, w danej wspólnocie.
Tam była zagrożona utrata płynności finansowej.
Owszem - ale rozważania na temat tego czym jest zaliczka i czyją jest własnością mają charakter ogólny.
Haneczka pisze:
Cytuj:
Podkreślił przy tym, że po upływie roku kalendarzowego, na który zaliczki zostały uchwalone i po ustaleniu na podstawie sprawozdania finansowego rzeczywistych kosztów zarządu poniesionych w tym roku, wierzytelność obejmująca niezapłacone zaliczki nie wygasa ani nie przekształca się w wierzytelność równą rzeczywiście poniesionym w tym roku kosztom zarządu.
W tym fragmencie zacytowanego i podkreślonego przez Ciebie orzeczenia SN jest mowa o tym, iż
po rozliczeniu wysokość uchwalonych wcześniej zaliczek
nie ulega zmianie do wysokości rzeczywiście poniesionych kosztów, a różnica wynikająca z tego rozliczenia nie wygasa z powodu ich niezapłacenia.
Oznacza to tylko jedno - zaliczka musi być wpłacona na konto wspólnoty w uchwalonej wcześniej wysokości - to odnosi się do wierzytelności. Nie ma tutaj mowy o darowiźnie nadpłaty po rozliczeniu kosztów w odniesieniu do wyższych zaliczek.
Masz rację - ale z tego wynika, że nie uznaje ten nadpłaty za majątek właścicieli, tylko za majątek wspólnoty. Gdyby bowiem nadwyżka należała do właścicieli, mieliby oni prawo skompensować z wierzytelnością - czyli de facto saldo ich zobowiązania byłoby w wysokości faktycznie poniesionych kosztów.
Po co miałbym na koniec roku dopłacać różnicę pomiędzy kosztami a naliczoną zaliczką, skoro nadal miałyby to być moje pieniądze, których zwrotu mógłbym się domagać? Po co komuś wpłacać 100 zł, jeśli to nadal będą moje pieniądze i na żądanie ten ktoś będzie miał obowiązek mi je oddać?
Haneczka pisze:
elmaz pisze:
W tym fragmencie SN stwierdza, że zaliczki powinny zostać rozliczone. Ale z kontekstu wyraźnie wynika, że nie chodzi tutaj o rozliczenie się wspólnoty z właścicielami, a jedynie o ustalenie wysokości nadwyżki zaliczek nad kosztami.
Każde rozliczenie wspólnoty jest rozliczeniem z właścicielami, nawet jeśli to się odbywa w relacji: zaliczki- koszty.
Jeśli porównam sumę zaliczek od wszystkich właścicieli, z sumą poniesionych przez wspólnotę kosztów - to jakim cudem będzie ro rozliczeniem wspólnoty z danym właścicielem?
Haneczka pisze:
Poza tym,
elmaz, jeszcze mi nie odpowiedziałeś w temacie definicji zaliczki i jej określenia w przepisach k.c.
O, tiu:
porady-techniczne/problem-rozliczeniem-ciepla-t7000-30.htmlOdpowiedziałem, tylko że Ty tego co tam napisałem nie chcesz do dzisiaj przyjąć do wiadomości. A na to już nic nie poradzę. Więc nie mieszajmy może wątków.
Haneczka pisze:
Z cytowanego orzeczenia SN:
Cytuj:
W skład tego majątku mogą jednak wejść jedynie prawa i obowiązki związane z gospodarowaniem nieruchomością wspólną. Przepisy ustawy o własności lokali pozwalają stwierdzić, że do majątku wspólnoty wchodzą przede wszystkim uiszczane przez właścicieli lokali zaliczki w formie bieżących opłat na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną /.../
Prawa i obowiązki wynikające z gospodarowaniem NW, a nie gospodarowaniem nadpłatami zaliczek wpłaconymi na konto wspólnoty jako wierzytelność.
Przeczytałaś do końca? Wyraźnie napisano:
do majątku wspólnoty wchodzą przede wszystkim uiszczane przez właścicieli lokali zaliczki w formie bieżących opłat na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólnąMoim zdaniem SN już nie mógł wyraźniej napisać, że zaliczki stają się majątkiem wspólnoty. Jest to napisane wprost, jasno i jednoznacznie. Jeśli uważasz inaczej, to na gruncie języka polskiego wyjaśnij mi, co innego znaczy to zdanie, które zacytowałem powyżej.
Haneczka pisze:
Zaliczki stają się majątkiem wspólnoty po ich wpłaceniu na konto wspólnoty, ewentualnie jako należności po rozliczeniu. Logiczne i trudno by było inaczej, ponieważ wtedy wspólnota nie miałaby prawa nimi dysponować w zakresie związanym z gospodarowaniem NW.
Jednak, w którym momencie zaliczki przestają być zaliczkami?
Bo jak już nimi nie są, to oznacza tylko jedno - nie są już majątkiem wspólnoty.
Słucham???? Jak zaliczki przestają być zaliczkami, to automatycznie przestają być majątkiem wspólnoty???
Niby dlaczego? Przecież do majątku wspólnoty mogą należeć różne składniki, nie tylko zaliczki. SN napisał, że przede wszystkim zaliczki, a nie że wyłącznie zaliczki.
Haneczka pisze:
Gdzie w uowl jest obowiązek zadecydowania uchwałą o nadwyżce (nadpłatach zaliczek) po rozliczeniu roku kalendarzowego?
Nigdzie, bo w UWL w ogóle nie ma takiego pojęcia jak "nadpłata zaliczek". Z UWL wynika, że ogół właścicieli w drodze uchwał ma prawo dysponować majątkiem Wspólnoty. Jeśli zatem przyjmiemy za Sądem Najwyższym - że nadpłaty stanowią majątek Wspólnoty - to tym samym ogół właścicieli może decydować o ich przeznaczeniu, tak jak w przypadku każdego innego składnika majątku.
Oczywiście może, a nie - ma obowiązek. Jeśli jednak tego nie zrobi - wspomniane środki powinny pozostać na rachunku Wspólnoty do czasu podjęcia decyzji - dokładnie tak jak w przypadku każdych innych pieniędzy.
Haneczka pisze:
elmaz pisze:
I nigdzie nie ma, że w przypadku braku uchwały mają być zwrócone.
Twierdzisz, że w k.c. nie ma zdefiniowanego pojęcia zaliczki, ale wg Ciebie wystarczająco precyzyjnie jest określone i coś z tego w tym k.c. musi jednak wynikać.
Czy zawarte tam przepisy pozwalają całą zaliczkę zatrzymać ot, tak wedle własnego/wspólnotowego widzimisię?
Czy też musi być to wystarczająco uwarunkowane, jak w cytowanym tutaj orzeczeniu SN Sygn. akt II CSK 358/10?
Nie mieszajmy dwóch rzeczy - tego co powiedział SN (i co jest przedmiotem mojej wypowiedzi) - oraz tego czy SN miał rację, głosząc taki pogląd.
Dla mnie również jest to pogląd wysoce kontrowersyjny - w moim prywatnym odczuciu nadpłaty powinny być własnością właścicieli i inne ich zakwalifikowanie jest naruszeniem KC. Ale nie mówimy tutaj o naszych odczuciach, tylko o tym co powiedział SN - a on powiedział, to co powiedział, czyli że nadpłaty są majątkiem Wspólnoty odrębnym od majątku ogółu właścicieli i mogą je zatrzymać wg własnego widzimisię wyrażonego w formie uchwały. Dokładnie tak SN napisał - a my możemy się z tym zgadzać lub nie, ale nie możemy mówić, że nie napisał, albo że napisał coś innego.
Co do tego uwarunkowania - chyba nie sądzisz, że SN uznał zaliczki za majątek wspólnoty tylko w tym jednym konkretnym przypadku (ze względu na problemy z płynnością finansową tej konkretnej wspólnoty)? Byłoby to tak oczywistym absurdem, że szkoda czasu na zastanawianie się nad tym.
Natomiast jak wiadomo - pojedyncze orzeczenia SN nie stanowią prawa. Wielu prawników nie zgadza się z tym orzeczeniem, uważa je za błędne - można zatem zaryzykować i zająć w danej Wspólnocie inne stanowisko. Nie można jednak całkowicie abstrahować od powyższego, bo jednak w przypadku procesów sądowych sądy niższych instancji w większości przypadku zajmują stanowisko zgodne z orzeczeniami SN.