Wspólnota Mieszkaniowa

forum właścicieli lokali
      
Dzisiaj jest 22-05-2012, 22:58

Regulamin forum




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Konflikt z gminą   
Post: 04-11-2009, 17:06 
Offline
.

Rejestracja: 04-11-2009, 16:58
Posty: 4
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
NIE POZWÓLMY TRIUMFOWAĆ BEZPRAWIU


Władze (od 15.06.2009 r. oczekujemy i nie znamy stanowiska SN) najwyraźniej z tym problemem sobie nie radzą, bo – okazuje się – nie muszą, gdyż nic im za to nie grozi. Urzędy zatrudniają sowicie opłacanych radców prawnych, głównie celem zabezpieczenia się przed ponoszeniem skutków nie przestrzegania prawa – i to im „wychodzi”.
Organy wymiaru sprawiedliwości i im pokrewne są kompletnie zaślepione nadrzędną ich maksymą solidarności zawodowej. Dziennikarze i publicyści nie podejmują trudnych tematów po potwierdzeniu uprawomocnienia wyroku. To, że uchwały Wspólnot Mieszkaniowych (dalej WM) nie zaskarżone do Sądu w ciągu 6 tygodni od ich podjęcia przez żadnego z właścicieli nabierają mocy ustawowej – jakby było im obce.
I tak dla w/w uznawanych za niezależnych, niezawisłych, nieomylnych itp. Ustawa o własności lokali z dnia 24-06-1994 r. (dalej ustawa) to „Pikuś – mały Pikuś”. Określonym kręgom wolno robić wszystko i bezkarnie – jak w bananowej republice. Oto fakty ilustrujące nasz przypadek.
Od lipca 1997 r. Gmina rozpoczynając sprzedaż lokali, staje się erzacem naszej WM. Gmina do końca swej pierwszorzędnej roli, czyli do 1983 r. nie spełniająca warunków określonych w art. 40 Ustawy. Jej jeden głos w tym okresie był decydujący we wszystkich kwestiach. Złe zarządzanie, brak zainteresowania zjawiskami powodującymi ciągle pogarszającą się sytuacją ekonomiczno – finansową, akceptacja rozliczeń niezgodnych z rzeczywiście tworzonymi kosztami, nie powiadomienie WM o istnieniu instalacji w bloku, umożliwiającej pełne lub częściowe bezpłatne korzystanie z mediów przez sąsiedni budynek, dwukrotnie zawyżona opłata za moc zamówioną, zatracenie przejętej od poprzedniego właściciela dokumentacji technicznej spowodowały rosnące zadłużenie do 2003 r. włącznie. Za rok 2004, w którym Zarząd odkrył i ujawnił przyczyny i sprawcę, dokonano rzetelnego rozliczenia poniesionych kosztów w rozbiciu na własność prywatną i komunalną. Znalazło to odzwierciedlenie w sprawozdaniu finansowym zatwierdzonym jednogłośnie – także przez przedstawiciela Gminy.
Faktura mająca doprowadzić do zrównoważenia stanu kosztów została odesłana bez uregulowania należności. Gmina nie uznaje się winną zaniedbań.
W tej sytuacji celem doprowadzenia do normalności spraw finansowych, dokumentacyjnych i organizacyjnych podejmujemy na zebraniu właścicieli w dn. 24-10-2005 r. zgodnie z art. 23 Ustawy, cztery uchwały, które uprawomocniają się w dn. 5-12-2005 r. i od tego momentu zobowiązują do ich wykonania. Cwaniackie umizgi UMiG nie rokują polubownego załatwienia sprawy. Powoduje to, iż wyposażeni w jednoznacznie rozstrzygające przepisy art. 1 ust. 2, art. 13 ust. 1, art. 25, art. 29 ust.1d, pkt. 1 i art. 40 Ustawy oraz art. 415 k. c. , bez adwokata kierujemy pozew do SO o zobowiązanie Gminy do wykonania uchwał poszerzając go o zadośćuczynienie na pokrycie strat z lat 1997 do 2003.
Kompletna konsternacja, zaskoczenie i rozczarowanie następują w 10/2006 i 04/2007 r.
Mniemamy, iż to niski poziom wiedzy i brak kwalifikacji w sprawach objętych pozwem oraz słaba znajomość Ustawy – naszej konstytucji – pozwoliły wydać skandaliczne i szokujące wyroki z uzasadnieniem:
- przez SO – „powódka nie wykazała zasadności któregokolwiek z dochodzonych w niniejszym procesie roszczeń „- sądowi nie było zobowiązana;
- przez S.A. – „uznając zarzuty zaskarżając za niezasadne S.A. na mocy art. 385 k. p. c. oddalił apelację” – zarzuty nie były objęte pozwem.
A oto wybrane fragmenty części odpowiedzi jakie otrzymaliśmy od adresatów po złożeniu zażaleń na postępowanie sądów i gminy:
- Wiceprezes S.A. – „ kwestie jakie przepisy prawa materialnego winny mieć w sprawie zastosowanie..... należy wyłącznie do oceny sądu orzekającego”.
- Prokuratura – umorzenie „na podstawie art. 17 d1 pkt. 2 k. p. k. wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”;
- 2 -


- Kancelaria Sejmu RP – „ Organy Sejmu i Kancelaria Sejmu nie mają uprawnień do weryfikowania rozstrzygnięć innych organów podejmowanych w indywidualnych (lokalnych) sprawach ..... nie mieści się to w zadaniach Sejmu określonych w Konstytucji”.
- Z prowadzonej bogatej korespondencji mógłbym cytować więcej bardziej pouczających wątków, ale kończę na fragmencie wystąpienia na Sesji Rady MiG w obecności Pana Burmistrza wysoko postawionej urzędniczki magistratu:
„ Z żadną WM z terenu miasta i gminy nie mam tylu problemów co z wami ..... A nawet gdybyście te sprawy wygrali nie było by możliwości spełnienia waszych życzeń , bo nie mamy na te cele pieniędzy”.
My też nie mieliśmy i dlatego przegraliśmy (wygrał UMiG, sądy i adwokat – łącznie niemało).
Przepraszam za zajęcie czasu, dziękuję za wytrzymałość i ewentualne poparcie apelu. Na szlachetny użytek zbiorę interesujące materiały i rozsądne opinie. Liczymy również na wskazanie rad torujących drogę do dalszej walki o zmianę wyroków (nie tylko w kraju).




Pastewski Zygfryd
Członek Zarządu
Wspólnoty Mieszkaniowej
ul. 27 Stycznia 12
83 – 140 Gniew
tel. 603 301 115


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05-11-2009, 21:09 
Offline
.

Rejestracja: 10-12-2005, 22:52
Posty: 329
Lokalizacja: Kaszuby
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Nie jest odosobniony przypadek, gdy prokuratorzy "nie widzą" naruszenia prawa, a sądy
"przyklepują" stanowisko prokuratorów. A wszystko w obronie lokalnych układów. Tak to chyba należy nazwać.
Przegrałem już dwa procesy. Pierwszy, gdy fundacja, robiąca za kablówkę konserwowała mam antenę zbiorczą (zresztą w całym mieście) nasze pieniądze do tego stopnia, że antena fizycznie przestała istnieć właśnie w chwili, gdy fundacja, bez zgody WM okablowała blok WM własna instalacją. Zarówno prokuratura, jak i sąd nie dopatrzyły się naruszenia prawa.
Po raz drugi, gdy gmina, pomimo pisemnych wezwań, nie przekazała nam dokumentacji technicznej budynku. I w tym przypadki prokuratura i sąd nie dopatrzyli się naruszenia prawa. Tak jest do dzisiaj. Gmina ma jeszcze jeden lokal, i chyba gdy go sprzeda, dopiero wówczas zacznie działać prawo i właściciele za swoje pieniądze odtworzą dokumentacje.
Po raz trzeci, gdy administrator przy rozliczeniach przedłożył sprawozdania finansowe WM za kilka lat do tyłu sporządzone od nowa i różniące się danymi liczbowymi od tych sprawozdań, jakie przedkładał WM na zebraniach sprawozdawczych.
Prokuratura i w tym przypadku nie dopatrzyła się naruszenia prawa. Umorzenie dochodzenia prokurator uzasadnia tym, że nie mogę wskazać, który komplet dokumentów jest prawdziwy i bardziej właściwszy dla WM. Obecnie czekam, co w tej sprawie powie sąd.
Nie jestem prawnikiem, ale logika nakazuje, przy istnieniu dwóch zestawów tych samych dokumentów ( finansowych) różniących się danymi liczbowymi, z który jeden był zatwierdzany przez właścicieli, a drugi został sporządzony po czasie i posłużył do finansowych rozliczeń, aby jeden z nich uznać za fałszywy. Który, to nie zadanie dla mnie, ale dla biegłego, a na to nie stać WM. Uważam, że po to są prokuratorzy i policja.
Ci wolą ścigać babcie za kilka złotych.
Zatem kto nie ma pieniędzy, ten nie ma prawa mieć prawo po swojej stronie.

Dodam, że nasza WM miała również starcie z Gminą (ma 1 lokal), która zaskarżyła uchwały właścicieli zmieniające Zarząd i administratora. Głównie Gminie chodziło o obronę administratora. To ten sam, który wywinął numer z podwójną dokumentacją. Na szczęście zakończyło się umorzeniem sprawy, bo gminny prawnik nie uzupełnił braków formalnych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05-11-2009, 21:37 
Offline
.

Rejestracja: 28-12-2006, 21:22
Posty: 6019
Podziękował : 145 razy
Otrzymał podziękowań: 367 razy
cogito pisze:
Prokuratura i w tym przypadku nie dopatrzyła się naruszenia prawa.

Nie sądzę, żeby tak brzmiało postanowienie prokuratury. Nie każde naruszenie prawa jest przestępstwem.
cogito pisze:
logika nakazuje, przy istnieniu dwóch zestawów tych samych dokumentów ( finansowych) różniących się danymi liczbowymi, z który jeden był zatwierdzany przez właścicieli, a drugi został sporządzony po czasie i posłużył do finansowych rozliczeń, aby jeden z nich uznać za fałszywy. Który, to nie zadanie dla mnie, ale dla biegłego, a na to nie stać WM. Uważam, że po to są prokuratorzy i policja.

To jest sprawa majątkowa, czyli cywilna, a nie karna. Tak widocznie oceniła to prokuratura (moim zdaniem słusznie) i stąd taki rezultat. Jeżeli chcieliście nadać bieg sprawie karnej, musielibyście uprawdopodobnić popełnienie przestępstwa, a jeszcze lepiej: przedstawić dowody jego popełnienia.

_________________
Obrazek Piszę poprawnie po polsku


Ostatnio zmieniony 05-11-2009, 21:39 przez owner, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05-11-2009, 21:37 
Offline
moderator

Rejestracja: 17-11-2006, 18:11
Posty: 3090
Podziękował : 62 razy
Otrzymał podziękowań: 224 razy
Sprawy z gminą są przedmiotem mojego zainteresowania. Chętnie podejme temat w wolnej chwili. Ja jak dotychczas ( 5 lat wojny) skutecznie tępię g.amoni i wygrywam sprawy. Aktualnie mam trzy - jedną w apelacyjnym dwie w rejonowym i szykuje mi się czwarta w administracyjnym :-)
Trzeba wiedzieć jak z nimi walczyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05-11-2009, 21:40 
Offline
.

Rejestracja: 28-12-2006, 21:22
Posty: 6019
Podziękował : 145 razy
Otrzymał podziękowań: 367 razy
bykira pisze:
Trzeba wiedzieć jak z nimi walczyć.

No właśnie...

_________________
Obrazek Piszę poprawnie po polsku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13-11-2009, 16:20 
Offline
.

Rejestracja: 04-11-2009, 16:58
Posty: 4
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ponieważ występuje zainteresowanie tematem, pragnę uzupełnić wcześniejszy materiał o odpowiedzi na pytania:

Jakie dowody są niewystarczające dla niezawisłych superspeców służ sądowych i prokuratorskich?
Czy ustawa i prawo pozwalają na dowolną ich interpretację?
Skąd przyczyna powoływania się na prawo karne?
Ad. 1 Na umotywowane i udokumentowane wystąpienia zarządu do dostawcy mediów "fachowcy z dziedziny ciepłownictwa i hydrauliki" załatwili :

- zmniejszenie od 2004 r. o 35% mocy zapotrzebowanej,

- zmianę instalacji ciepłej wody oraz c. o. łącznie z wydzieleniem opomiarowania sąsiedniej wspólnoty - od lipca 2004 r.

- odcięcie z dotychczasowego układu i wymuszenie uruchomienia od kwietnia 2005 r. własnego ujęcia zimnej wody w sąsiednim budynku. Stanowiło to część zadań, które Gmina była ustawowo zobowiązana wykonać w 1997 r. (art. 40 Ustawy). Na dowód posiadania przez gminę 0 lokali i 27 udziałów załączono wyciąg z księgi wieczystej.

Tak więc 18.08.2006 r. sędzia SO rozpoczął proces "pomimo nieobecności przedstawicieli Gminy i braku pisemnej opinii pozwanej do pozwu" słabo przygotowany, lecz doskonale pełniący rolę jej adwokata. Chociaż uznawane przez niego jako zarzuty WM były już niezaprzeczalnymi, sprawdzonymi dowodami wskazującymi źródło i sprawcę kiepskiej kondycji finansowej w latach 1997 – 2003 nie przekonały składów orzekających do ich wykorzystania.

Po wyrażeniu wątpliwości SO dot. dokumentacji, do sprawy apelacyjnej zdobyliśmy i uzupełniliśmy dowody jednoznacznie określając zakres przekazanych i przejętych przez Gminę 4 rodzajów dokumentów instalacyjno budowlanych, co nie dało spodziewanych rezultatów, gdyż nie poszerzyło horyzontów wiedzy 3-osobowego składu sędziowskiego.

Ad. 2 Okazuje się, że dla części niezawisłych sędziów i prokuratorów prawo zredagowane w jasny i zrozumiały, czytelny dla przeciętnego obywatela sposób jest niemożliwe do rzetelnego wykorzystania, gdyż nie daje możliwości dowolnej , z góry zamierzonej interpretacji. W uzasadnieniach wyroków nie ma przypadku przywołania przepisów z pozwów, ale po kilkanaście razy występują inne, nie skorelowane z rzeczywistą sytuacją akty prawne. Ale jak może być inaczej jeżeli:

- ustawa przewiduje możliwość stosowania k. p. c. tylko dla przypadków w niej nie uregulowanych,

- k. p. c. stanowi, iż kto wyrządzi krzywdę drugiemu jest zobowiązany do jej naprawienia,

- SN w sprawie orzecznictwa sądów powszechnych stwierdza, że nie mogą być stosowane przepisy k. p. c. jeżeli ustawa główna stanowi inaczej.

Nie osiągnięto by zamierzonego celu, jakim było zwiększenie zasobności kas swojej i gminy , i mecenasa a uszczuplenie "bogatej WM".

Ad. 3 Zbulwersowani i zniesmaczeni stanowiskami zajmowanymi na nasze wystąpienia o ocenę postępowania władz gminy oraz SO i S.A. powiadomiliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości o możliwości popełnienia przestępstwa przez 4 sędziów, burmistrza i zastępcę oraz adwokata. Ze szczebla prokuratury krajowej sprawę skierowano do rejonowej, a tam bodaj najbłyskotliwszy pracownik umorzył śledztwo. Na skutek złożenia zażalenia równie światły sędzia Sądu Rejonowego wydał w takim samym duchu postanowienie zamykające możliwość dalszych działań.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna


Regulamin forum


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  


Wyszukiwarka Google

Nowości Nowości Mapa Strony Mapa Strony Index Mapy strony Index Mapy strony RSS RSS Lista kanałów Lista kanałów

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
phpBB SEO

PRZEPISY (pliki PDF)
Ustawa o własności lokali
Kodeks cywilny
art. 195-221
o współwłasności
Kodeks postępowania cywilnego
Prawo budowlane
Ustawa o gospodarce nieruchomościami
Ustawa o księgach wieczystych i hipotece
Ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu
BAZY DANYCH
Internetowy System Aktów Prawnych Sejmu RP
Orzecznictwo Sądu Najwyższego
Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych
Centralna Baza Danych Ksiąg Wieczystych