Cytuj:
jeśli ktoś zalega Ci pieniądze, a jednocześnie z tego tytułu należą Ci się odsetki (albo inne koszty poboczne - np. koszt wysłania upomnienia), to możesz wybrać, czy najpierw księgujesz to na spłatę głównej należności, czy odsetek (lub innych kosztów pobocznych).
oczywiście i o to mi własnie chodziło - z tym, że wpłatę "dzielę" na zaległość główną i na odsetki (czyli wpłaca ktos 300zł a ja z tego 289zł księguję na pokrycie zaległości a resztę na odsetki).
Cytuj:
Natomiast jeśli mamy kilka długów, nawet tego samego rodzaju, to dłużnik może zdecydować, który dług chce spłacić.
a co jezeli dłużnik, mimo tego że wie że ma zaległość, która powinien uregulowac w pierwszej kolejności uparcie wpisuje w tytule wpłaty, że płaci bieżące nalezności ?
Cytuj:
Załóżmy, że kwestionuję rozliczenie zeszłoroczne i czekam z zapłatą do otrzymania wyjaśnień. Jednocześnie chcę wpłacać bieżące zaliczki, żeby np. nie płacić karnych odsetek. Jakim prawem ktoś wbrew mej woli miałby zaliczać te wpłaty na zeszłoroczny, sporny dług?
ja wychodzę z założenia, że nawet jeśli coś się kwestionuje to i tak zapłacić trzeba bo własnie takie "nie płacenie" bo sie z czymś nie zgadzamy powoduje narastanie zaległości od których też liczy sie odsetki (jezeli sa one uchwalone). Płacimy, kierujemy sprawę do sądu i wtedy jeżeli sąd nam przyzna racje dostajemy zwrot niesłusznie naliczonej kwoty.
no i w ogóle trochę niedorzecznym jest dla mnie rozgraniczenie no co sie ile wpłaca w danym miesiącu (200 na wode, 100 na śmieci, 150 na coś jeszcze innego) - jakbym miała księgowac takie wpłaty ? Przeciez wspólnota płaci za wszystko co miesiąc i nikt sie jej nie pyta czy ma na to środki na koncie bankowym. Każdy powinien płacić tyle ile wynika z jego naliczenia miesięcznego (koszty utrzymania nieruchomości plus zaliczkę na media) i nie wprowadzac w tej kwestii dowoloności i własnego "widzimisię" bo to później skutkuje jedynie bałaganem przy rozliczeniu półrocznym czy rocznym.